poniedziałek, 24 września 2012

Witrażowa koszulka....

Przed chwilą skończyłam malować moja pierwsza koszulkę, 
a że nie mogłam się doczekać aż ostatecznie będzie skończona
wstawiam roboczą fotkę.
Co myślicie?
 Tak, tak inspiracją do jej stworzenia była ostatnia scena z "Pięknej i Bestii" zapewne uwielbianej przez nas wszystkich w dzieciństwie ;)
Jak tylko koszulka będzie skończona zaprezentuje ją w całej okazałości.

A potem zabieram się za moje Daaark Princess ;)

 

środa, 19 września 2012

Dark prrincess & DIY

Ostatnimi czasy (po przejrzeniu paru blogów o tematyce DIY) naszło mnie na wielkie przerabianie, dorabianie i ogólnie robienie :P
Z szyciem już od dawna mam do czynienia, lecz nie specjalnie bawiłam się w przerabianie rzeczy.
Tak czy siak, stwierdziłam ze będę robić pięęęknie koszulki..znaczy koszulek nie będę robić, tylko malować na nich ;)
W każdym razie koszulki zamówiłam i jeden pomysł właśnie realizuje. Powiem, że całkiem całkiem mi to wychodzi, ale jaki będzie efekt końcowy? Nie wiem, ale napewno się pochwale ;)
Ostatnio znalazłam w necie serię obrazków z Dark Princess,
którą mam zamiar skoszulkować... a przynajmniej Jasminę, Arielkę i Królewnę Śnieżkę, w których się zakochałam. 
Co myślicie o takim pomyśle na koszulki?

źródło:loveit.pl

źródło:loveit.pl

źródło:loveit.pl

źródło:loveit.pl

Dodaj napis



sobota, 15 września 2012

The David Sheldrick Wildlife Trust

Dziś chciałam Was zaznajomić z organizacją "The David Sheldrick Wildlife Trust",
która kiedyś rozkochała mnie w sobie i do dziś dzień marzę, aby kiedyś móc ją wesprzeć i w końcu tam pojehać. 
Jest to Sierociniec i Ośrodek Rehabilitacyjnym dla słoni znajdujący się w Parku Narodowym Nairobi, który prowadzony jest przez Fundusz Powierniczy na rzecz Zwierząt  im. Davida Sheldricka. Miejsce to przyjmuje z całej Kenii młode słonie osierocone w wyniku kłusownictwa lub konfliktów z rolnikami. Młode słonie pozostają w sierocińcu aż do ukończenia drugiego roku życia, czyli tyle, ile trwa ich karmienie mlekiem matki. Niemniej niektóre słonie ssą mleko nawet 4 lata, do czasu aż wyrzynające się ciosy nie zaczną przeszkadzać w karmieniu. Kiedy nauczą się samodzielnie odżywiać, przenosi się je 160 km na południowy wschód,
do dwóch ośrodków w Parku Narodowym Tsavo. Tam zaś, każde w swoim tempie, wracają do życia na wolności, co zajmuje zazwyczaj 8-10 lat.
Przyglądając się bliżej, tej organizacji, nie trudno zakochać się w tych małych słoniątkach i nosorożcach, a także czuć podziw dla ludzi pracujących tam.

Gorąco zachęcam do poczytania, także jeśli ma ktoś możliwość do wpłacania pieniędzy na konto The David Sheldrick Wildlife Trust : 
http://www.sheldrickwildlifetrust.org
Fajną rzeczą jest to, że każda wpłata powyżej bodajże 50dolarów to adopcja słonia ;)
I pare zdjęć tych cudów: