Dziś chciałam pochwalić się
jedną z nielicznych rzeczy, którą szyłam dla siebie i skończyłam.
Zazwyczaj jakoś brakuje czasu, żeby zrobić coś dla siebie.
Jestem z niej straaaasznie dumna, ponieważ od początku do końca wyszła tak, jak chciałam
żeby wyglądała.
A oto i ona... sukienka (dla mnie) idealna! ;)
I nawet ramiączka się odpinają ;)
Jakby ktoś (tak, jak ja) miał obsesyjne wrażenie, że sukienka zaraz zleci ;P
I jak Wam się podoba? ;)